środa, 22 maja 2013

Laktowegetarianizm

~
Cześć! Ostatnio bardzo wiele osób pisze o swojej diecie, metodzie odżywiania. Wiele osób w wiadomościach prywatnych wypytuje się o mój styl odżywiania, czy odżywiam się zdrowo czy nie. Zacznijmy od tego, że nie jestem pewna czy zdrowo jem. Dla wiele lekarzy jest absurdalne wykluczyć mięso oraz ryby. Największe dawki witamin dla zdrowia. Ale zaczynając od początku od dobrych 4 - 5 lat jestem wegetarianką. Dlaczego? Z pewnością znacie tą odpowiedź ale odpowiem na to pytania które w wiadomościach również często dostaję. Uważam, że nie trzeba zabijać, męczyć zwierząt żeby je zjeść kiedy można zastąpić je warzywami. Zwierzęta jak ludzie mają uczucia i są wychowywane tylko do skonsumowania... jest to dla mnie chore. Również nie jem ryb. One też wszystko odczuwają. W moim jadło spisie nie znajdują się również jajka. Nie umiem przełknąć jajka, może być w różnych postać.. ja go po prostu nie trawię. Właśnie laktowegetarianie nie jedzą mięsa oraz jajek. Ale spożywają inny nabiał jak sery, mleko. Bycie wegetarianinem nie jest proste. W szczególności kiedy bliscy uwielbiają mięso. Kiedy jemy obiad ja po prostu nie patrzę na ich talerze... albo jem w kuchni. Moja rodzina odżywia się bardzo zdrowo... moja mama ma fioła na punkcie zdrowej żywności. Ale u nich pojawiają się ryby, mięso. Jest wiele sałatek, dań, które można przyszykować. Najprostszą którą uwielbiam na kolacje to pokrojony ser żółty w kostki, pomidor, ogórek.. choć wiem, że nie powinno się mieszać pomidora z ogórkiem to moje kubki smakowe usuwają ten fakt z pamięci. Jem rzadko ziemniaki. Jeśli chcecie zobaczyć kuchnię wegetariańską to dajcie znać w komentarzach. Również w dzień jem bardzo dużo słodyczy co jest jedną wielką katastrofą jak wiadomo dla organizmu. Nie potrafię rzucić tego nałogu ale trzeba walczyć. W wakacje już pewnie zejdę do normy życiowej czyli malutko słodyczy i sport.
Dzięki temu postu troszkę więcej wiecie o mnie. Mam nadzieję, że się nie zanudzicie czytając to. Pozdrawiam, dziękuję za każdy komentarz.
Ciasteczka cynamonowe. Polecam je każdemu!

27 komentarzy:

  1. Jakie ładna połączenie.*.*
    Mmm... Ciastka <3 : D
    Ja też chcę się odchudzić , bo widać u mnie mały bojlerek.; )
    Pozdrawiam ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam..ciasteczka <3
    Wegetarianka *.* podziwiam takich ludzi.

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam ciasteczka :)
    zapraszam do mnie:

    estkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem wegetarianką. Też nie jem ryb, mięsa, jajek, a nawet nabiału unikam. Jednak u mnie to ma też trochę inne powody. Oczywiście nie jem tego wszystkiego także ze względu na zwierzęta, ale mam też inny powód dla którego jestem wegeterianką, a w sumie prawie weganką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym być wegetarianką, ale nie laktowegetarianką. Bez mięsa wytrzymałabym ze spokojem. Ale be ryb, czy jaj nie dałabym już rady ;)
      Mimo to - podziwiam cię!

      Usuń
  5. Ja też jak pomyśle o tym co kiedyś mogło być z tej głupiej parówki to mi aż się odechciewa. Ja jestem trochę wegetarianką bo u mnie mięso to rzadkość. Zawszę , prawie codziennie jem bagietki i sałatę z czosnkiem lub pomidory z mozarellom (nw czy dobrze napisałam). Z chęcią bym wgl nie jadła mięsa ale ja po prostu go trochę potrzebuję. I wgl to ci gratuluję , że jak rodzina je obiady to potrafisz przeżyć to , że oni jedzą mięso :) To na prawdę wielka pochwała bo ciężko wegetarianom tak po prostu patrzeć na mięso
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja może zostałabym wegetarianka, gdyby nie fakt ze uwielbiam ryby *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po prostu ograniczyłam jedzenie i zaczęłam ćwiczyć ;)

    Zapraszam również do mnie ;) ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem wegetarianką bo chcę schudnąć... albo ograniczyć jedzienie.

      Usuń
  8. Obserwuję i liczę na rewanż ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm! ciasteczka *-*
    + zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę Cię podziwiam i zgadzam się z Tobą w 100% .

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam cię, że jesteś wegetarianką. To dużo odwaga, sama bym chciała być i ograniczam się, ale bez mięsa nie umiem żyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam cię <3
    Ja też jem strasznie dużo słodyczy próbuję ich nie jeść ale nie daje rady :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam :) świetny blog :] zapraszam do mnie http://magdalenaa-blog.blogspot.com/ zaobserwujesz?

    OdpowiedzUsuń
  14. Pytałaś czy obserwujemy ;D Ja już czekam na twoją kolej ;)
    olivee-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ciasteczka <3

    obserwujemy? ;p
    http://myy-liffe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. pytałaś czy obserwujemy. ja już , teraz ty. tuchaablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam te ciasteczka, mmm! :D
    obserwuję! i zapraszam do mnie... rewanż?

    www.arcbleu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy dałabym radę nie jeść mięsa, podziwiam cię:)

    http://fotolivekate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. super ze to wszytsko opisalas, niektorzy nie wiedza ze wogole cos takiego istnieje a ty opisalas to w bardzo ladny sposob. Ja niestety jesem zapartym miesozerca moze i bym przeszla keidys na wegetarianizm ale po prostu za bardzo kocham schab i kurczaka... :(

    Dopiero zaczynam wiec jak skoemntujesz bede wdzieczna !!
    Pozdrawiam !!
    Zaobserwujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  20. O mniam mniam ♥__♥
    Wpadnij do mnie jak możesz ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ciekawy post:) nie miałam pojęcia,
    że istnieje coś takiego jak laktowegetarianizm.:)

    w okresie młodzieńczego buntu też byłam wegetarianką:)
    i to nie byle jaką - z zasadami.:)
    niestety, przez tragiczne odżywianie pozbawione białka
    do dziś walczę z ostrą anemią.

    Ciebie oczywiście rozumiem bardzo dobrze, i cieszę się, że
    jest na świecie ktoś kto ma w sobie empatię dla zwierzątek.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. smakowicie wyglądaja te ciasteczka . Ciekawy blog .
    obserwuje ;)
    mojmozg13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, jestem pod wrażeniem c:
    Nie wytrwałabym w byciu wegetarianką. Co prawda nie jestem za specjalną fanką mięsa, ale nie potrafiłabym całkowicie go wykluczyć.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do wyrażania opinii.